Złodzieje! Uważajcie!

Kradzieże telefonów komórkowych: Powstanie ogólnopolska czarna lista ukradzionych aparatów. Policja zapowiada ściganie hakerów zmieniających kody zabezpieczające komórki.

Operatorzy sieci pod koniec roku mają rozpocząć kampanię przeciwko pladze kradzieży telefonów komórkowych.

Wspólny zespół policji i operatorów sieci komórkowych działa od zeszłego tygodnia.

- Operatorzy sieci wrócili do zarzuconego kiedyś pomysłu tworzenia wspólnych "czarnych list" ukradzionych aparatów i blokowania ich kodów indywidualnych - mówi inicjator spotkania operatorów z policją w Komendzie Głównej Policji nadinspektor Adam Rapacki, zastępca komendanta głównego policji. - Planujemy długofalowe działania, których elementem będzie kampania uświadamiająca użytkownikom telefonów możliwości blokowania aparatów. Wtedy staną się nieprzydatne dla złodzieja.

W momencie kradzieży telefonu operator sieci na prośbę właściciela może nie tylko zablokować numer, ale również kod IMEI samego urządzenia. Taka blokada sprawia, że aparat staje się dla złodzieja nieprzydatny. Operatorzy sieci komórkowych dotychczas nie mogli się dogadać co do wspólnych działań. W rezultacie blokada kodu IMEI była w Polsce praktycznie niemożliwa (stosowała ją tylko w ograniczonym zakresie sieć Plus GSM).

- Powrót do pomysłu wspólnych "czarnych list" kradzionych aparatów, to tylko jedno z ustaleń, jakich dokonaliśmy z policją - mówi Antoni Mielniczuk, dyrektor departamentu ds. publicznych ERA GSM. - Na czarne listy nie trafią raczej aparaty ukradzione przed podpisaniem porozumienia. Byłoby to niewykonalne - mówi Mielniczuk.

Sieci zobowiązały się również do propagowania wśród abonentów zwyczaju blokowania aparatu za pomocą indywidualnych czterocyfrowych numerów. Taka opcja możliwa jest w każdym aparacie.

Do rachunków telefonicznych mają być dołączane instrukcje przypominające o istnieniu indywidualnych kodów. Ryszard Woronowicz, rzecznik Polkomtela (Plus GSM), mówi, że producenci aparatów mają zacząć umieszczać kody IMEI w miejscach, z których usunięcie ich będzie praktycznie niemożliwe.

Cześć operatorów uważała, że blokada numerów IMEI nie ma sensu, bo złodzieje bez problemu zmieniają kody, a policja lekceważy zgłoszenia o kradzieży. Tymczasem nawet jeżeli kod został zmieniony, zawsze w telefonie zostaje po tym ślad.

- Będziemy ścigać osoby zmieniające kody, nie potrzeba do tego żadnych nowych uregulowań prawnych, wystarczy stosować art. 306 KK o ściganiu sprawców fałszowania znaków identyfikacyjnych - tłumaczy nadinspektor. Rapacki, przyznając, że dotychczas policja rzadko korzystała z możliwości egzekwowania tego przepisu.

poprzedni news nastepny news archiwum newsów wyślij link znajomemu wersja do wydruku Gazeta Wyborcza / PawelG / 2003-10-22 06:29:16

Komentarze:
aktualnie brak komentarzy


RSS

NASZ SKLEP
Zapraszamy na zakupy do naszego sklepu!

wejdź do sklepu