Na świecie jest 1,21 mld użytkowników telefonów stacjonarnych i aż 1,33 mld użytkowników komórek - podano na wystawie World Telecom w Genewie.
Dziesięć lat temu na świecie było 23 mln telefonów komórkowych. W 2007 r. ma ich być 2 mld. Na genewskiej wystawie World Telecom szef Międzynarodowej Unii Telekomunikacyjnej (ITU) Yoshio Utsumi ujawnił, że w ciągu ostatnich czterech lat sieci komórkowe rosły w tempie 28,3 proc. rocznie - w tym czasie przybyło aż 840 mln użytkowników komórek. Co roku sprzedaje się około 450 mln przenośnych aparatów. Np. w Afryce dominują absolutnie - w Maroku czy Kamerunie jest ich pięć razy więcej niż aparatów stacjonarnych.
Telefonia stacjonarna może się pochwalić wzrostem liczby abonentów tylko o 7,5 proc. w skali roku (w ciągu czterech ostatnich lat przybyło 305 mln użytkowników). Udział tradycyjnych usług telefonicznych spadł z blisko 60 proc. do 46 proc. Z kolei komórki zwiększyły udział w tym torcie z 24 proc. do 36 proc.
Żegnaj Europo
W krajach rozwiniętych telefon ma już prawie każdy, i to zarówno komórkowy, jak i stacjonarny. Producenci sprzętu i operatorzy mogą skłaniać ich do częstszej wymiany aparatów i intensywniejszego z nich korzystania. Ale jest też inna możliwość: ekspansja w krajach rozwijających się.
Wszyscy patrzą łakomym wzrokiem na Chiny, największy rynek telekomunikacyjny na świecie. Według ITU jest tam 240 mln użytkowników komórek (wzrost w ciągu roku o ponad 40 proc.) i 239 mln abonentów tradycyjnych usług telefonicznych. To dużo, ale sami Chińczycy podkreślają, że w ich kraju mieszka ponad 1,2 mld osób. Penetracja telefoniczna jest tam wciąż dwukrotnie niższa niż w nie należącej przecież do czołówki Polsce, choć operatorzy w Chinach przyłączają do sieci 5 mln osób miesięcznie (w Rosji - 1,6 mln klientów miesięcznie).
Analitycy ITU oceniają, że do roku 2010 na Chiny oraz Indie będzie przypadać 60 proc. nowych użytkowników komórek. W latach 1993-2002 w krajach rozwijających się liczba osób korzystających z telefonów komórkowych wzrosła z 3 mln do 500 mln.
Kryzys? Jaki kryzys?
Cztery lata, jakie minęły od poprzedniej edycji World Telecom, to prawdziwa przepaść. Wówczas panował niesłychany optymizm i na każdy, nawet bezsensowny projekt, niemal od razu znajdowały się pieniądze. A dziś? - Branża telekomunikacyjna boryka się z rosnącą konkurencją i wymuszonym przez nią spadkiem cen oraz nadmiarem pojemności sieci - przyznaje szef ITU Yoshio Utsumi.
Sieci światłowodowe kilka lat temu budowano na potęgę, opierając się na hurraoptymistycznych prognozach analityków i wierze, że klienci pokochają nowe technologie, a przychody z tego tytułu wzrosną niebotycznie. Jedną z takich technologii miał być mobilny internet w standardzie WAP, z którego korzysta dziś znikoma liczba osób. Trzecia generacja telefonii komórkowej pojawia się w Europie dopiero od kilku miesięcy, choć zakładano, że stanie się to o co najmniej rok-dwa lata wcześniej. Dlatego nie wypada już mówić o nowych wspaniałych technologiach, a raczej o konkretnych usługach. Nie wymienia się już słowa dotcom, które cztery lata temu otwierało najgrubsze portfele inwestorów.
Jednak jak wskazuje ITU, mimo kryzysu i pęknięcia internetowej bańki przychody operatorów rosły w latach 1999-2003 średnio o 5,5 proc. rocznie. W tym roku sięgną 1,13 bln dolarów, a w 2006 r. - 1,6 bln. Przeciętne gospodarstwo domowe w krajach OECD wydaje dziś o połowę więcej na usługi telekomunikacyjne niż w 1990 r., podczas gdy w tym samym okresie wydatki na ubrania i jedzenie spadły.
Szerokim pasmem
Stwierdzenie, że bez internetu człowiek jest dziś jak bez ręki to truizm. Pytanie brzmi - jak do tego internetu będziemy się podłączać. Według ITU liczba użytkowników sieci rosła o 24,5 proc. rocznie (z 277 mln w 1999 r. do 665 mln obecnie). 10 proc. internautów korzysta z łącz szerokopasmowych (sieci kablowe, DSL). Szybkie łącza wybiera dziś co trzeci nowy internauta.
- Jeśli porównamy pierwsze cztery lata rozwoju szerokopasmowego internetu i telefonii komórkowej, to ten pierwszy rozwija się o niebo szybciej - przekonuje Tim Kelly, szef strategii ITU.
W szerokopasmowym internecie króluje Korea Południowa, gdzie jest ponad 10 mln abonentów tej usługi (w Polsce - poniżej 100 tys.). Oznacza to, że dwie trzecie koreańskich domów szybkie łącze. Ten skok odbył się jednak w dużym stopniu przy finansowym wsparciu państwa, które łożyło pieniądze na rozwój infrastruktury.
Nowości World Telecom
W przeciwieństwie do poprzedniej edycji imprezy w tym roku prezentowane są głównie produkty, które znajdują się już w sprzedaży lub pojawią się wkrótce. Przesadna futurologia nie jest zbyt dobrze widziana. Wszyscy pamiętają do czego doprowadziło kilka lat temu omamienie wizjami aparatów o nieograniczonych wręcz możliwościach.
Uśmiech do retuszu. Coraz większą rolę w telefonii komórkowej odgrywa kolor. Telefony robi się... bardziej dla oczu niż dla uszu. Większość prezentowanych aparatów ma wbudowane kamery lub aparaty fotograficzne. Można więc zrobić zdjęcie i wysłać je znajomym na komórkę lub e-mailem. Ale dla Panasonica to za mało - proponuje od razu obróbkę obrazu w komórce. W telefonie można np. zmienić wyraz twarzy na bardziej radosny, wykrzywiając lekko brwi i usta. Można też kogoś oszpecić.
Drukofon. Hewlett-Packard poinformował o porozumieniu z kilkoma producentami telefonów, z którymi będzie wprowadzał technologię umożliwiającą drukowanie obrazów i tekstu prosto z komórki.
Daj głos i błyśnij. Sharp pokazuje telefon bez klawiatury sterowany głosem, chińska firma Haier - telefonik wyglądający jak długopis ze wskaźnikiem laserowym do prezentacji.
Diamenty są wieczne. Rośnie liczba osób zainteresowanych telefonami będącymi bardziej dziełem jubilerów niż firm telekomunikacyjnych. Tajwański Dbtel sprzedaje swoje diamentowe aparaty przez salony jubilerskie. Cena? 5 tys. dolarów za sztukę. Kto je kupuje? - I mężczyźni, i kobiety - odpowiada Simone Liu, szefowa działu marketingu Dbtela. - Ale mężczyźni dają je później kobietom - dodaje po chwili.
Na targach szeroko komentuje się plany Microsoftu, który zamierza rozwijać oprogramowanie do telewizji transmitowanej przez internet (tzw. IP TV). To produkt dla operatorów telekomunikacyjnych, którzy oferują internet w technologii DSL. IP TV ma być tańsza od ofert sieci telewizji kablowej i może być dla nich ogromnym zagrożeniem. Ale w dzisiejszych czasach w branży telekomunikacyjnej nikt nie może czuć się bezpieczny. Prototyp oprogramowania do IP TV ma zademonstrować w poniedziałek sam założyciel Microsoftu Bill Gates. Produkt ma być gotowy do końca 2004 r.
Co to jest ITU
Międzynarodowa Unia Telekomunikacyjna (ITU) powstała w 1865 roku, nim jeszcze Graham Bell wynalazł telefon. Dziś jest to agenda ONZ. Co cztery lata organizuje w Genewie targi i kongres World Telecom, na który zjeżdżają przedstawiciele branży telekomunikacyjnej z całego świata.